Nadszedł nowy rok, więc chciałam podsumować 2015, ale nie ma za dużo do powiedzenia.
W 2013, mimo że zaczęłam tutaj pisać dopiero we wrześniu były 34 posty, w 2014 59. W całym 2015 tylko 13. Jest to skumulowanie mojej mniejszej sympatii do Alexz i tego, że ona w 2015 za dużo nie zrobiła. Wyszły 3 teledyski do LEEC (z czego Cologne zostało nakręcone jesienią 2014), coś przebąkiwała o projekcie muzycznym z Bleu ale nic z nim nie zrobiła, nagrała The wasting i rozpoczęła pracę nad The dishwasher. Ach tak, był jeszcze projekt na Kickstarterze dotyczący trasy po Ameryce Południowej, co skończyło się absolutną klęską.
Przyznam, że mimo wszystko czuję lekkie rozczarowanie zeszłym rokiem. Wiem, wiem, są artyści którzy wydają płytę, i albo potem znikają, albo ją promują przez kilka lat. Sama jestem fanką wielu takich, ale w wykonaniu Alexz jest to irytujące. Jej postawa wobec fanów też może się na niej zemścić, i w sumie już się tak stało.Jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym, że nie każdemu służy bycie indie, i Alexz jest właśnie w tej grupie. Ona potrzebuje kogoś, kto by za nią pamiętał o tym co obiecała i chociaż wytłumaczył jej potknięcia.
Życzę jej żeby w 2016 doceniła swoich fanów, zaczęła współpracę z ludźmi którzy mogą jej pomóc (i oczywiście dała sobie pomóc) i zrobiła coś wartościowego. Na wielką karierę już oczywiście nie ma szansy, ale zdecydowanie mogłoby być lepiej niż teraz. Wytwórnie nie gryzą i mogą pomóc, po prostu nie powinno się iść do pierwszej lepszej ani kierować się sentymentem do przyjaciół.